Przy tak wielu sprzecznościach nie dziwią częste pomyłki w wyborze osoby partnera. Jedną z nich jest idealizowanie partnera, postrzeganie go przez "różowe okulary", a później ujawnianie rozczarowania i niezadowolenia, kreowanie siebie na "ofiarę", a partnera na "prześladowcę", uzależnienie się od niego, a później usiłowanie uzależnienia go od siebie. Osoby odczuwające lęk wobec seksu wiążą się z partnerami neutralizującymi ten lęk, a później obwiniają je za prowokowanie lęku. Często wysyłają sprzeczne sygnały wobec drugiej płci. Na przykład kobieta przedstawia siebie jako słabą, wymagającą opieki i skłonną do uległości. Przyciąga zatem do siebie silnych i dominujących partnerów. W trakcie trwania związku natomiast zaczyna walczyć z dominacją partnera, oskarża go o tyranię, a związek nazywa toksycznym. Z kolei pozornie dominująca i silna osoba przyciąga do siebie słabych i uległych psychicznie partnerów, a później zaczyna ujawniać rozczarowanie, krytykuje ich i odrzuca.